Do Grecji samochodem – aktualne wytyczne na 2025 rok

przez Joanna

Na wielu forach internetowych możecie poczytać informację osób, które twierdzą że jak rano wyjadą samochodem to na wieczór są już w Grecji. Jak to jest z tym dojazdem do Grecji? Ile czasu zajmuje podróż? Przez jakie kraje najlepiej jechać? O czym pamiętać, a czego unikać? I oczywiście ile kosztuje dojazd do Grecji samochodem?

Na te pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym wpisie.

Po pierwsze jak Grecja długa i szeroka tak również i Polska długa i szeroka więc w zależności od tego jaki jest Wasz punkt docelowy oraz skąd wyjeżdżacie to czas podróży może się znacząco zmieniać. Ponieważ my mieszkamy w okolicach Poznania to przyjmijmy za punkt początkowy Poznań. Punktem docelowym będzie Pólwysep Chalkidiki jako że jest to jeden z popularniejszych regionów wśród naszych rodaków. Gotowi? Wyruszamy!

Aktualizacja: W lipcu 2025 wybraliśmy się samochodem Thassos więc wszystkie informacje są aktualne i osobiście przez nas sprawdzone!

Jaką trasą jechać do Grecji?

Nie będę tutaj pisać jak ominąć płatne autostrady ponieważ takich wskazówek w internecie jest mnóstwo. Zależy mi na tym aby pokazać Wam jak najszybciej i najwygodniej dostać się z Polski do Grecji. Jeśli macie duzo czasu lub szukacie oszczędności to oczywiście istnieje możliwość podróży drogami bezpłatnymi ale na potrzeby tego wpisu nie będę o nich wspominać.

Z Poznania kierujemy się trasą S5 (bezpłatna) do Wrocławia, dalej autostradą A4 w kierunku Katowic. Autostrada A4 na tym odcinku jest już bezpłatna i nie ma już na niej bramek! Tuż za Gliwicami zjeżdżamy na autostradę A1 i jedziemy nią aż do granicy z Czechami! Ten odcinek autostrady A1 jest również bezpłatny! Świetnie się również nim jedzie, mamy tu 3 lub 4 pasy i niewielki ruch. Aletrenatywą dla odcinka autostrady A4 może być krótszy przejazd z Wrocławia do Czech przez Kłodzko – drogami lokalnymi. Jeśli macie sporo czasu to możecie spróbować, ja osobiście nie polecam tej trasy, zwłaszcza w nocy – bardzo dużo zakrętów, las wokoło i jak na początek naszej drogi do Grecji to jest trochę zbyt męczące. Trzymajmy siły – trasa jest długa.

Przejazd z Poznania do granicy z Czechami nie powinien nam zająć więcej niż 5 godzin. I na chwilę obecną całkowicie bezpłatny! A moim zdaniem jest to najtrudniejszy odcinek trasy do Grecji! ( o kulturze jazdy będę jeszcze pisać w dalszej części wpisu).

Do Grecji samochodem przez Czechy

Następnie przejeżdżamy przez Czechy, w kierunku Słowacji. Najkrótsza i najbardziej korzystna trasa to przez Ołomuniec i Brno. Przejazd przez Czechy powinien nam zająć około 2,5 – 3 godziny. W Czechach bardzo często możemy spotkać roboty drogowe lub korki, system oznaczeń też nie jest zbyt intuicyjny i łatwo można zjechać w niewłaściwym miejscu. Mimo wszystko drogi są w bardzo dobrym stanie.

Opłaty: W Czechach musimy zaopatrzyć się w winietę – kupujemy najlepiej przez internet, bez pośredników na stronie https://edalnice.cz/pl/index.html#/validation . Kiedyś można było kupić wnietę na stacji benzynowej zaraz po przekroczeniu granicy ale obecnie te punkty zostały mocno ograniczone. Koszt winiety na 10 dni to 290 CZK , a na 30 dni to 460 CZK. Można również zakupić winietę na 1 dzień, kosztuje ona 210 CZK (kurs: 1CZK – 0,17 PLN).

Do Grecji samochodem przez Słowację

Następnym krajem przez który przejeżdzamy w drodze do Grecji to Słowacja. Tu mamy zaledwie 90 km do przejechania bardzo dobrymi autostradami ale pamiętajmy o zakupie winiety! Przejazd przez Słowacje nie powinien nam zająć dłużej niż 1,5 godziny. Ale uwaga! Trasa przebiega przez stolicę Słowacji – Bratysławę, unikajcie więc tego obszaru w trakcie godzin szczytu ponieważ możecie trafić na spore korki! Poza godzinami szczytu trasa jest szybka i przyjemna!

Opłaty: Winiety kupujemy na stronie (w języku polskim): https://eznamka.sk/pl. Koszt winiety 10dniowej to 10,80 euro, a 30dniowej – 17,10 euro. Istnieje również możliwość zakupienia winiety na 1 dzień w cenie 8,10 euro.

Notatnik Podróż Grecki

Zapisz swoje wspomnienia z Grecji!

Personalizowany Dziennik Podróży, to Twój nowy Towarzysz podróży! Pozwoli Ci zachować każdą chwilę i odkryć Grecję na nowo

Do Grecji samochodem przez Węgry

Kolejny odcinek trasy do Grecji biegnie przez Węgry. Autostrady są świetne, wszystko bardzo dobrze oznakowane, stacje benzynowe dobrze wyposażone ale uwaga! Na większości stacji toalety sa płatne, warto mieć ze sobą monetę do automatu. W Węgrzech również uważajmy na godziny szczytu, zwłaszcza w okolicach Budapesztu. Trasa przez Węgry to 350 km i średnio przejazd samochodem zajmuje 3-3,5 godziny.

Opłaty: W Węgrzech również obowiązują winiety, można je zakupić bezpośrednio na stronie: https://nemzetiutdij.hu/en/e-vignette/tolls/e-vignette-rates. Cena winiety w Węgrzech na 10 dni to 6.620 HUF (ok. 69 PLN), na miesiąc 10.710 HUF (ok. 111 PLN). Można również zakupić winietę na jeden dzień za 5.320 HUF (o. 55 PLN). Zwróćcie również uwagę na kategorię – pomyłka pomiędzy kategorią winiety (najczęstszy błąd to wybór D1 zamiast D2) może skutkować sporym manadatem który przyjdzie do Was pocztą kilka miesięcy po wymarzonych wakacjach!

Przekraczanie granicy z Unią Europejską w drodze do Grecji

W Węgrzech wyjeżdżamy z Unii Europejskiej i wjeżdżamy do Serbii. Główne przejście graniczne na naszej trasie znajduje się w Röszke. Dowód osobisty do przekroczenia granicy wystarczy, nie musicie miec paszportu. Pamiętajcie że dzieci również powinny posiadać dokument tożsamości (może to być dowód osobisty lub paszport, legitymacja szkolna nie wystarczy!). Sprawdzane są również dokumenty rejestracyjne samochodu. Koniecznie przed wyjazdem sprawdźcie ważność dokumentów bo możecie nie zostać wpuszczeni na terytorium Serbii. Możecie również zostać poddani kontroli, zarówno osobistej jak i samochodu. Chociaz częściej zdaża się to w trakcie drogi powrotnej gdy przekraczacie granicę Serbia – Unia Europejska (Węgry).

My kilkukrotnie jadąc do Serbii nie napotykaliśmy się na żadne problemu i pokonanie granicy zajęło nam max. 30 minut. Ale byliśmy tam zazwyczaj w środku nocy. Starajcie się unikać godzin porannych przy przekraczaniu granicy, oraz początku i końca weekendu.

Uwaga! Zdecydowanie większe korki tworzą się przy powrocie do Polski na granicy od strony serbskiej. Raz zdarzyło nam się wracając do Polski, że na granicy byliśmy ok. 6 rano i staliśmy 3 godziny w korku. Bardzo dużo osób jedzie wtedy do pracy no i oczywiście wjazd do Unii Europejskiej jest bardziej sprawdzany niż z niej wyjazd. Innym razem wracaliśmy z Grecji w sobotę po południu, w drugiej połowie sierpnia i stanęliśmy już około 5 km od od granicy z Węgrami. W korku do granicy spędziliśmy około 10 godzin i dowiedzieliśmy się na stacji paliw, że w tym okresie jest to norma. Bardzo dużo Turków wraca wtedy do Niemiec/Austrii z wakacji w swoim kraju i przez co tworzą się olbrzymie kolejki! Więc jeśli jedziecie w sierpniu, w weekend to omijajcie przejście graniczne w Röszke.

Wskaźówka! Możecie oczywiście wybrać mniej popularne przejście graniczne – kierujcie się na Kelebija lub Kübekháza. W sezonie letnim jest to opcja warta rozważenia, nadrobicie co prawda kilkadziesiąt kilometrów ale z pewnością będzie tam mniejszy tłok. Drugą opcją jest przejazd przez Rumunię w kierunku Cenad lub Arad – tutaj przejeżdzacie praktycznie bez zatrzymywania się!

Uwaga! Pamiętacie, że wjeżdzając na terytorium Serbii wyjeżdżacie tym samym z Unii Europejskiej! W związku z tym najlepiej nie korzystajcie wtedy z transmisji danych w telefonach i laptopach bo może Was to słono kosztować. Tak samo w Macedonii Północnej. Transmisję danych komórkowych włączamy dopiero w Grecji lub pamiętajcie o wykupieniu dodatkowego pakietu u swojego operatora.

Do Grecji samochodem przez Serbię

W Serbii mamy bardzo długi odcinek do pokonania bo aż 580 km. Ale jedzie się po prostu świetnie. Ukończona obwodnica Belgradu spowodowała, że przejazd przez Serbię znacznie się skrócił! Autostrady są piękne, niezatłoczone (wręcz puste), stacje paliw dobrze oznakowane i wyposażone. Jedyny minus to konieczność płatności w dinarze serbskim ale co ciekawe, na stacjach paliw lub w okolicznych restauracjach często znajdziecie kantor. Można również oczywiście płacić kartą. Trasa powinna Wam zająć około 6 godzin.

Opłaty: W Serbii za autostrady płacimy na bramkach. Mozna płacić w euro. Bramki są dwa razy: w okolicy Belgradu oraz przy zjeździe z autostrady przed granicą z Macedonią Północną (lub przed Węgrami w drodze powrotnej). Koszt całego przejazdu przez Serbię to ok. 18 euro. Można płacić kartą.

Nocleg w Serbii i ważna uwaga

Serbia jest idealnym krajem żeby zatrzymać się na nocleg w drodze do Grecji. Ceny są bardzo korzystne, a warunki bardzo dobre. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Od tanich noclegów po kilkadziesiąt złotych po hotele dla wymagających. Ja mogę polecić hotel Garni przy autostradzie, ok. 4 km od centrum Niszu. Pokój 2osobowy ze śniadaniem to koszt około 230 zł za dobę.

Kliknij na baner Booking jeśli chcesz zobaczyć inne noclegi w okolicy:

Uwaga: nie martwcie się przejazdem przez Serbię! Na prawdę jest to kraj który w ostatnich latach bardzo się rozwinął. Ludzie są przyjaźni, bardzo często mówią lub chociaż rozumieją po angielsku. Ale są dwa minusy na które muszę zwrócić uwagę i dotyczą one zarówno Serbii jak i kolejnego kraju – Macedonii Północnej.

Po pierwsze problem bezpańskich psów. Można ich spotkać całkiem sporo, bardzo często biegają w grupach i pojawiają się koło stacji benzynowych. Nie zauważyliśmy aby były groźne, raczej podbiegają i czekają na coś do jedzenia, blisko nie podchodzą. Ale uważajcie gdy jesteście ze swoim psem, lepiej unikać problemów ze wścieklizną czy innymi chorobami.

Druga sprawa to osoby proszące o pieniądze gdy zdarzy się dłuższa kolejka na przejściu granicznym (w Serbii i w Macedonii Północnej). Nie bądźcie zaskoczeni, że pomiędzy samochodami stojącymi w kolejce do przejścia granicznego chodzą ludzie (często z malutkimi dziećmi) i proszą o pieniądze. Czy wspomagacie ten proceder czy nie, to już zależy od Was. Taka sytuacja może mieć miejsce.

Przejazd do Grecji samochodem, a Kosowo

Pomiędzy Serbią, a Kosowem jest dosyć napieta sytuacja polityczna. Niektórzy decydują się na przejazd do Grecji przez Rumunię i Bułgarię, omijając w ten sposób południe Serbii i pobliskie Kosowo. Na chwilę obecną nie ma istotnego zagrożenia dla podrózy w tym regionie. My nie zauważyliśmy żadnych niepokojących sytuacji przejeżdżając przez ten obszar.

Warto jednak przed wyjazdem sprawdzić wiadomości i być na bieżąco z sytuacją polityczną w tym regionie.

Do Grecji samochodem przez Macedonię Północną

Przez Macedonię Północną przejeżdzamy wygodną autostradą z pieknymi widokami! Jedziemy tu zaledwie 200 km ale przez tereny górzyste i liczne zakręty trasę powinniśmy pokonać w 2 – 3 godziny. Pamiętajmy o tym, że przejeżdżamy przez kolejną granicę państw, idzie tu jednak zazwyczaj wszystko szybko i sprawnie.

Uwaga! Wjeżdżając do Macedonii Północnej pamiętajcie oczywiście o dokumencie tożsamości (może to być zarówno dowód osobisty jak i paszport) oraz dokumentach samochodu. Koniecznie również miejcie przy sobie tzw. Zieloną Kartę czyli dokument potwierdzający aktualne ubezpieczenie OC! Jest to skrupulatnie sprawdzane!

Wystarczy zgłosić sie do swojego ubezpieczyciela i zazwyczaj Zieloną Kartę otrzymacie za darmo. Pamiętajcie o tym przed wyjazdem! Inaczej na granicy będziecie musieli zapłacić ubezpieczenie graniczne w wyskości 50 euro na dwa tygodnie!

Opłaty: Opłaty w Macedonii Północnej pobierane są na bramkach (jest ich 5 na całej trasie). Koszt przejazdu w jedną stronę to w sumie 7 euro. Można na bramkach płacić w euro lub kartą. Jeśli chcecie płacić w euro to warto mieć drobne monety bo opłaty wynoszą po 1 euro, 1,5 lub 2 euro. Zazwyczaj nie mają wydać z większych banknotów niż 5 euro oraz nie przyjmują monet o nominale niższym niż 50 centów.

Jazda samochodem po Grecji

Wjeżdżając do Grecji od strony Macedonii Północnej przekraczacie granicę z Unią Europejską. Zazwyczaj jednak granicę tę pokonuje się szybko i bez problemu. I w końcu jesteście w słonecznej Helladzie!

W Grecji równiez opłaty pobierane są na bramkach. Od niedawna na większości odcinków można płacić kartą. Jeśli wolicie płacić gotówką to przygotujcie sobie sporo monet, bramki są często, a opłaty nie są wysokie – od 20 centów, do 2 euro za przejechany odcinek. Za odcinek od granicy z Macedonia Północną do Półwyspu Chalkidiki zapłacicie 2,95 euro.

Jedziemy w stronę Salonik (tu nie ma autostrady ale droga jest mało uczęszczana) i dalej na południe od Salonik na Półwysep Chalkidiki dwupasmową autostradą, bardzo wygodną i dobrze oznakowaną. Jesteśmy już u celu! Greckimi autostradami jeździ się przyjemnie i wygodnie, wbrew pozorom Grecy to dobrzy i uważni kierowcy. Zwłaszcza Ci, którzy jeżdżą po kontynentalnej części Grecji. Na wyspach, cóż … bywa róznie 🙂

Kultura jazdy na Półwyspie Bałkańskim

Mówi się o gorącej, bałkańskiej krwi, szybkiej jeździe i wariackich kierowcach. Może gdzieś na bocznych, drogach się z tym spotkacie ale na autostradach kultura jazdy jest bardzo wysoka! Wyprzedzanie na trzeciego, podjeżdżanie, świecenie światłami, wyprzedzające się TIRy … Znacie to? To tak się jeździ tylko w Polsce. Na Bałkanach nikt nie pędzi, rzadko kiedy przekracza się dozwoloną prędkość. Jedynie wieksze natężenie samochodów spotkacie na Węgrzech, ale każdy jedzie bardzo spokojnie. W Serbii i Macedonii Północnej autostrady to po prostu bajka, pusto, samochodów jest bardzo mało, a kierowcy jeżdżą uważnie!

Do Grecji samochodem – podsumowanie kosztów

Z Poznania na Półwysep Chalkidiki mamy 2.000 km. Koszt paliwa w jedną stronę to około 1.300 zł (w zależności od spalania Waszego samochodu, nasz ok. 8l/na 100km). Najtańsze paliwo kupicie w Macedonii Północnej, a najdroższe na Słowacji.

Autostrady wyniosą Was 77 euro w jedną stronę (w obie strony wyjdzie 120 euro).

Całkowity koszt przejazdu do Grecji i z powrotem to ok. 3.200 zł. Czy to dużo? To już musicie sobie sami odpowiedzieć. Na pewno nie opłaca się jechać do Grecji na weekend ale jesli macie 2 tygodnie urlopu to czemu nie?

Bilety lotnicze do Grecji są coraz droższe, jesli jedziecie całą rodziną lub z przyjaciółmi to przy 4 osobach koszt jest już znacznie korzystniejszy. I możecie zabrać na prawdę dużą ilość bagażu !

Tekst zawiera linki afiliacyjne

Jeśli moje wpisy i rekomendacje inspirują Cię i pomagają planować wymarzone wakacje w Grecji, będzie mi ogromnie miło, jeśli postawisz mi kawę! Nad każdym wpisem spędzam wiele dni, tak by był on jak najbardziej pomocny.

Twoja kawa da mi jeszcze więcej energii do działania i dalszego tworzenia 🙂

You may also like

39 komentarzy

Mateusz 30 stycznia, 2024 - 1:36 pm

Wielkie dzięki za ten wpis – wszystkie najważniejsze informacje praktyczne w jednym miejscu. Planujemy podróż samochodową do Grecji z postojem w Serbii.

Reply
Joanna 9 lutego, 2024 - 11:47 am

Cieszę się, że mogłam pomóc! W Serbii jest wiele hoteli przy autostradzie, zwłaszcza w Niszu. Ale gdybyście mieli siły pojechać nieco dalej to polecam okolice Skopje i kanion Matka! Będziecie zachwyceni widokami 🙂

Reply
ewa 13 lutego, 2024 - 12:04 pm

W jakim miesiacu odbywala sie podroz?

Reply
Joanna 13 lutego, 2024 - 1:02 pm

Ostatnio jechaliśmy we wrześniu ale we wcześniejszych latach podróżowaliśmy również w innych miesiącach. Jeśli potrzebujesz jeszcze jakiś konkretnych informacji to daj znać 🙂

Reply
ewa 13 lutego, 2024 - 2:10 pm

My planujemy wyjazd poczatkiem sierpnia i obawiam sie temperatur….. Musimy dostac sie do Prewezy

Reply
Joanna 13 lutego, 2024 - 7:30 pm

Jechaliśmy właśnie we wrześniu na Lefkadę samochodem, trasa przez Grecję jest bardzo przyjemna i wygodna, drogi są super ale na autostradzie od Salonik prawie aż do Prewezy jest bardzo mało stacji benzynowych, pamiętajcie o tym 😉 jeśli chodzi o sierpień to cóż, nastawcie się po prostu że będzie gorąco, natomiast autostrada Saloniki – Preweza biegnie w górach więc z pewnością będzie trochę chłodniej!

Reply
Greg 20 września, 2025 - 11:48 pm

Super wpis. Do Grecji zawsze jechałem autokarem z 8 razy . Teraz chce się wybrać samochodem. Pozdrawiam

Reply
Konrad 21 lutego, 2024 - 10:39 pm

Piękne opisy Grecji ale można coś o tym hotelu w Niszu – czy tam jest jakiś parking, w końcu zostawiamy załadowany samochód?

Reply
Joanna 14 marca, 2024 - 8:29 pm

Mogę polecić ten hotel:https://www.booking.com/hotel/rs/018-in.en.html?aid=2311230&no_rooms=1&group_adults=2
Jest blisko autostrady, ogrodzony teren i śniadanie w cenie 🙂 idealny jeśli tylko chcesz odpocząć w podróży

Reply
Agnieszka 31 marca, 2024 - 5:48 pm

Witam . Ciekawy wpis i bardzo pomocny.
Mam dwa pytania ,planuję podróż w odwrotnym kierunku tzn Grecja -Polska ( Poznan notabene).
Może Pani polecic
jakieś miejsce na nocleg w drodze do Polski ?
I gdzie Państwo przekraczali granicę Grecko- Macedonska?
Pozdrawiam Agnieszka

Reply
Joanna 1 kwietnia, 2024 - 11:51 am

Bardzo dziękuję 🙂 Granicę przekraczamy standardowo w Bogorodica, nigdy nie było tam problemów, wszystko odbywa się bardzo sprawnie więc nie widzę powodów żeby omijać to główne przejście. W drodze powrotnej proponuję nocleg w okolicy Skopje przy Kanionie Matka. Lub w samym mieście Skopje – jest bardzo fajne do zwiedzania na kilka godzin. Ceny są bardzo korzystne i można dobrze zjeść. A jeśli dalej to na terenie Węgier, po przekroczeniu granicy z Serbią jest fajny camping i hotel Jonathermal koło Kiskunmajsa. Plusem są baseny termalne więc można miło spędzić czas i odpocząć 🙂 pozdrawiam Asia

Reply
Monika 6 czerwca, 2024 - 1:19 pm

Ciekawi mnie koszt na bramkach w Grecji, gdyż jechałam z Bułgarii do miasta w okolicach Salonik w sierpniu w zeszłym roku i koszt ogólny w obie strony na bramkach wyniósł 10-15 euro. Na ostatniej mijanej bramce przed zjazdem placilismy 4 euro.

Reply
Joanna 9 czerwca, 2024 - 12:23 pm

Wracaliśmy z Chalkidiki miesiąc temu w kierunku Mołdawii Północnej i płaciliśmy na bramkach dwa razy: 0,55 centów i 2,40. Czyli w sumie 2,95 euro za całość na terenie Grecji 🙂 jechaliśmy oczywiście autostradą przez Saloniki

Reply
Rafał 24 maja, 2024 - 9:29 pm

Witam
Bardzo dziękuję za świetny opis
Czy mogę prosić o informację jak z dostępem do internetu w Serbii i Macedonii?

Reply
Joanna 26 maja, 2024 - 9:58 am

Hej, jeśli chodzi o internet to wyłączamy w telefonach transmisje danych w Węgrzech już przed granicą z Serbią i włączamy dopiero w Grecji. Ceny są bardzo wysokie więc lepiej nie ryzykować. Czasami na większych stacjach paliw jest wi-fi oraz w hotelach zawsze korzystamy

Reply
Andrzej 28 czerwca, 2024 - 4:57 pm

Witam. O której godzinie najlepiej wpaść na przejście Roszke jadąc do Grecji? Około 23-24 będzie już luźniej w terminie 21 lipca (sobota). Czy może lepiej pojechać na Rumunie i do Serbii wjechać od Rumunii?

Reply
Joanna 4 lipca, 2024 - 2:30 pm

W Roszke to różnie bywa, nam się raz trafiło że staliśmy ponad godzinę w nocy – około chyba 2, a przed nami był tylko jeden samochód, który konkretnie sprawdzali. Nam przejazd zajął minutę, ale swoje musieliśmy odczekać mimo iż kolejek nie było. Jednak zawsze wygodniej jest przejeżdżać w nocy bo ruch jest zdecydowanie mniejszy, a sytuacji losowych nie przewidzisz 🙂 sprawdzaj sobie natężenie ruchu na Google maps przed dojazdem, jeśli będzie luźno to nie pchałabym się specjalnie do Rumunii

Reply
Robert 4 lipca, 2024 - 7:44 am

Cześć. Bardzo pomocny i przydatny wpis. Też planuję jazdę autem. Jednak na stronie MSZ trochę piszą że Serbia i Macedonia to jednak „dzikie” kraje. Ty piszesz raczej że jedzie się OK. Mam kilka dodatkowych pytań o Serbię i Macedonię – jakbyś mogła odpisać będę wdzięczny:
Napisz proszę czy tam jest bezpiecznie?
Czy kupowałaś dodatkową polisę specjalną na kraje nieunijne?
Gdzie się tankować w Serbii i Macedonii?
Słyszałem o kontrolach (fotoradary, patrole policji) czy miałaś z tym styczność?
Jakie stacje benzynowe polecasz?
Gdzie lepiej się NIE zatrzymywać na postój?
Czy płacić lepiej tylko gotówką?
Czy przyjmują Euro czy muszę mieć „ich” pieniądze?
Na co szczególnie trzeba zwracać uwagę?
Czy trzeba mieć tamtą walutę w gotówce czy wystarczy Euro?
Czy na granicy zdarzają się szczegółowe kontrole bagaży?
Trochę „z innej beczki” – Pisałaś też o wynajęciu auta w Salonikach a czy możesz coś polecić w Atenach?
Będę wdzięczny za podpowiedź i pomoc.
Robert.

Reply
Joanna 4 lipca, 2024 - 2:55 pm

Bardzo dziękuję 🙂 Jeśli jedziesz pierwszy raz to na pewno będziesz zdziwiony widząc stan dróg, zwłaszcza w Serbii 🙂 czy dzikie kraje to nie wiem, bo jednak jeździmy przez te kraje przelotowo ale drogi są super, kultura jazdy bardzo w porządku, stacje benzynowe przy autostradach dobrze zaopatrzone i raczej bez problemu dogadasz się na stacji po angielsku. Noclegi, które mieliśmy w Serbii też na wysokim poziomie (śpimy zazwyczaj w hotelach przy autostradzie – jest ich bardzo dużo), czuliśmy się bezpiecznie. Jedyny minus to duże ilości bezpańskich psów, których można się wystraszyć ale raczej nie są agresywne i się boją – nie podchodzą blisko. Kupuję zawsze jedną polisę na kraje Europy i nie ma znaczenia że są to kraje nieunijne. Stacji konkretnie nie polecę żadnej bo zatrzymujemy się tam gdzie nam akurat pasuje po drodze – w Serbii popularny jest Gazprom ale można znaleźć też inne. Jest tez dobre oznaczenie – dużo znaków pokazujących za ile km kolejna i jaka stacja. Jeśli chodzi o walutę to teoretycznie wystarczy euro, na bramkach w Macedonii Płn. zwłaszcza drobne po 1-2 euro. Ale za paliwo płaciliśmy kartą walutową bo jednak gotówką w euro wychodzi mniej korzystnie cenowo. Ale w Serbii na wielu stacjach spotkałam się z kantorem na miejscu więc możesz sobie od razu wymienić tyle ile potrzebujesz. Na granicach turystów z Unii bardzo rzadko sprawdzają, nie widziałam żeby ktoś miał kontrolę, są tez oznaczenia na granicach gdzie podjechać – dla obywateli UE i tych z paszportami więc lepiej kierować się do UE – szybciej zazwyczaj idzie kolejka. Warto w Macedonii Płn jechać zgodnie z przepisami bo widzieliśmy wielokrotnie panów z radarami ukrytych za zakrętem, a kilka km dalej patrol policji zatrzymuje i wlepia mandat.
W Atenach niestety nie polecę wypożyczalni bo nigdy tam nie korzystaliśmy z auta wynajmowanego :/
Jeśli będziesz miał pytania to pisz i życzę szerokiej i spokojnej drogi 😀

Reply
Marek 7 sierpnia, 2024 - 6:45 pm

Dzień dobry,
bardzo przydatny artykuł.
Tylko czy nie ma błedu w tekście dotyczącym winiety na Węgrzech. Widzę na zdjęciach iż podróżowaliście państwo autem osobowym < 3,5 t. To by wskazywało że winieta powinna być D1.
Proszę o odpowiedź gdyż jestem przed podróżą.

Z poważaniem
Marek M.

Reply
Joanna 8 sierpnia, 2024 - 10:21 am

Dzień dobry, bardzo dziękuję 🙂 nasz samochód zarejestrowany jest jako ciężarowy mimo iż jeździmy nim jak osobówka więc w naszym przypadku kupujemy winietę D2. Normalnie dla samochodów osobowych poniżej 3,5tony i do 7 osób obowiązuje winieta D1. Szerokiej drogi! My właśnie dotarliśmy na Lefkade 🙂

Reply
Marek 8 sierpnia, 2024 - 4:31 pm

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Przyjemnego wypoczynku.

Reply
Monika 10 sierpnia, 2024 - 3:26 pm

15 sierpnia wyruszamy do Bulgarii Św Włas …jedziemy przez Serbię..mąż jest kierowcą i zazwyczaj spi po drodze jakies 3 godziny i cisnie dalej czy taki postuj w Serbii jest bezpieczny ….

Reply
Joanna 19 sierpnia, 2024 - 1:55 pm

Sami nigdy nie spaliśmy na parkingu czy przy stacji ale jest zazwyczaj sporo miejsca i ludzie tak robią. Przejeżdżaliśmy kilka dni temu przez Serbię i zwróciłam na to uwagę – dużo Turków jadących do Niemiec nocuje tak na parkingach, czasem ciężko nawet znaleźć miejsce do zaparkowania wokół stacji. Są to zazwyczaj całe rodziny więc wydaje się być bezpiecznie ale my tak nie robiliśmy więc nie potwierdzę 🙂

Reply
Mateusz 17 sierpnia, 2024 - 2:41 pm

Czy korzystacie z google maps, jako nawigacji? Jeśli tak, to jak się sprawdza podczas jazdy „offline” (Serbia i Macedonia – wspominałaś o wył transmisji danych)
Czy noclegi rezerwujecie wcześniej, czy zatrzymujecie się tam, gdzie zmusza zmęczenie/pora dnia?
Jakaś wskazówka na nocleg w drodze powrotnej(okolice jakiej miejscowości)?

Reply
Joanna 19 sierpnia, 2024 - 3:34 pm

Hej Mateusz! Używamy nawigacji samochodowej offline i jest ok, jedynie trzeba zwrócić uwagę czy jest aktualna wersja bo np. nam nie pokazywało ostatnio istniejącej już obwodnicy Belgradu. Ale kierowaliśmy się starą zasadą czyli znakami drogowymi 🙂 Ważne aby nie zjeżdżać z autostrady do centrum tylko kierunek Nisz. W pozostałych miejscach nawigacja działała bez zarzutu.
I drugi minus niestety jest taki że nie ma pokazanego aktualnego natężenia ruchu, co warto sprawdzić będąc przed granicą i kierować się wtedy na mniejsze przejścia. Zwłaszcza warto pomyśleć o tym przed wracając do Polski przed granicą Serbsko – Węgierską. My utknęliśmy w ostatnią sobotę za Subotica w kierunku Roszke w 5 kilometrowym korku na granicy i staliśmy 10 godzin :/ W sierpniu i w weekend zdecydowanie nie polecam tego przejścia, chyba że w środku nocy lub nad ranem.
Noclegów nie rezerwujemy wcześniej bo raczej nie wiem na ile będziemy zmęczeni i jak daleko pojedziemy. Ale zatrzymujemy się w hotelach przy autostradzie i jeszcze nigdy nie było sytuacji że nie ma miejsc. Teraz spaliśmy w okolicach Niszu w tym hotelu: https://www.booking.com/hotel/rs/nais-vrtiste.en.html?aid=2311230&no_rooms=1&group_adults=2 Standard dosyć wysoki, jest restauracja z dobrym jedzeniem, ale ceny też nieco wyższe niż normalnie w Serbii (pokój dwuosobowy 85 euro + śniadanie).
Udanej podróży i daj znać jak minęła trasa:)

Reply
Mateusz 20 sierpnia, 2024 - 11:14 am

Dzięki za odpowiedź. My najprawdopodobniej będziemy kierować się w stronę Riwiery Olimpijskiej ok 09.09(poniedziałek). A z racji tego, że nic nie warunkuje dnia wyjazdu, to rodzi się pytanie czy lepiej wyjechać w niedzielę czy poniedziałek rano? Jesteśmy ze śląska – mam 5 min do węzła A1 w Piekarach Śląskich. W Roszke byłbym po ok8h od startu(14-15 w poniedziałek to chyba źle) Będę jedynym kierowcą + trójka dzieciaków na pokładzie i pierwszy tak długi wypad, choć zdarzało się też jechać do Łeby 9h xd. Staram się zrobić pełny rekonesans, by zarówno dla nich, jak i dla mnie ta podróż była możliwie najbardziej komfortowa. jakieś tipy jeszcze? coś na co powinienem jeszcze zwrócić uwagę?

Reply
Joanna 20 sierpnia, 2024 - 4:39 pm

Ostatnio jak jechaliśmy do Grecji to byliśmy w Roszke w poniedziałek o 10 rano i czekaliśmy około 20-30 minut. Potem granica z Macedonią, a następnie z Grecją była zupełnie bez kolejek i przejeżdżaliśmy w 5 minut. Więc generalnie uważam, że lepiej jest jechać w poniedziałek niż w weekend. Zobacz sobie natężenie ruchu na granicy jak będziecie kawałek za Budapesztem, wtedy można ewentualnie zmienić przejście graniczne na któreś boczne, mniejsze.
Natomiast jeśli chcielibyście zrobić dłuższy postój w trasie to zobacz Aquapark w Jagodina – zawsze to atrakcja dla dzieci, a obok jest tez hotel i niedaleko camping gdzie można przenocować

Reply
Magdalena 2 września, 2024 - 5:44 am

Kalimera kai kalo mina 🙂
Bardzo przydatny wpis, dziekuje. Planuje podroz z pieskiem, wacham sie pomiedzy droga przez Serbie/Macedonie a Rumunie/Bulgarie. Czy masz jakies rady lub doswiadczenie dla mnie. Moze ktos znajomy odbyl takie podroze. Pamietam lata temu (ponad 20 ) te biedne bezdomne pieski, troche sie tego boje i nie wiem jak uniknac. Pozdrawiam

Reply
Joanna 3 września, 2024 - 3:27 pm

Kalispera Magdaleno 🙂
Jeśli chodzi o podróż z pieskiem to jechaliśmy rok temu przez Serbię i Macedonię z naszym psem 🙂 Dokumenty trzeba oczywiście mieć, cały komplet na wszelki wypadek ale u nas nikt tego nie sprawdzał, nawet paszportu na granicach nie chcieli zobaczyć. Natomiast tak jak piszesz, bezdomne pieski są, czasem nawet w dużych grupach biegają. Nie są z reguły agresywne, ale bardzo często są dokarmiane na stacjach benzynowych stąd mogą się tam pojawiać. Staraliśmy się unikać kontaktu z tymi pieskami bo nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć, ale niestety są. Czasem nasz pies był przez nie ignorowany, czasem chciały podejść. Warto wziąć ze sobą jakieś smakołyki i jedzenie, odrzucić im dalej i wtedy zajmą się tym jedzeniem żeby można było na spokojnie wyprowadzić pieska na spacer. W tym roku jak jechaliśmy to bezdomnych psów było zauważalnie mniej ale było też bardzo gorąco więc możliwe że się pochowały.
Mam nadzieję że jednak mimo wszystko zabierzesz swojego przyjaciela, trzeba po prostu być ostrożnym i nie spuszczać pieska ze smyczy 🙂 pozdrawiam !

Reply
Justyna 2 września, 2024 - 9:23 pm

Naprawdę świetny artykuł. Pozdrawiam.

Reply
Joanna 3 września, 2024 - 3:27 pm

Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie 🙂

Reply
Zofia 5 marca, 2025 - 7:29 pm

Chciałabym zapytać jaki jest stosunek Greków do piesków. Jeździmy na wakacje z naszym psem, Chorwaci, Włosi, Austracy są psiolubni., a jaka jest sytuacja w Grecji?

Reply
Joanna 5 marca, 2025 - 8:05 pm

Grecy wydaje mi się, że raczej mają do psów stosunek neutralny, zwłaszcza do swoich. U turystów psy są mile widziane. Kiedyś byliśmy z naszym owczarkiem niemieckim w Grecji i wszędzie wzbudzał ciekawość 🙂 ale to też ze względu na jego wielkość 🙂 często widuję turystów z pieskami i nie ma z tym żadnego problemu. Niestety zdarza się jeszcze wciąż, że można spotkać wałęsające się, bezdomne psy np. w okolicach plaż (większy jest to problem w Grecji kontynentalnej niż na wyspach). Z reguły psy te nie są agresywne, szukają tylko jedzenia ale wiadomo, że będąc z własnym pieskiem trzeba bardziej uważać. Natomiast ja bym się tym specjalnie nie przejmowała, z psami można wchodzić do większości tawern, zawsze też poratował nas ktoś miską wody 🙂

Reply
Agnieszka 29 kwietnia, 2025 - 8:26 am

Dobrze i szczegółowo opisane. Ja mieszkam w Grecji od ponad 30 lat i trasę tą pokonuję średnio 2-3 razy w roku, przeważnie poza sezonem.Końcem lat ’90 i początkiem ’00 kiedy sytuacja na Bałkanach była niestabilna pływaliśmy promem przez Włochy z Igumenitsy do Ankony lub Bari, ale to już dawne czasy. Teraz przejazd trasą którą Pani opisuje potrafi nam zająć 26-27 godzin, z centralnej Grecji na Dolny Śląsk lub z powrotem, ale mąż jest zawodowym kierowcą i czasami nasz postój na „sen” to tylko 4-5 godzin. Sypiamy przeważnie w samochodzie, na parkingu przy stacjach benzynowych. Czasami wypada nam koło Bratysławy, a czasami zdarza się i w Serbii. Nigdy nie czułam się w jakiś sposób zagrożona czy nieswojo, tym bardziej że najczęściej jeździmy poza sezonem, w listopadzie i grudniu (na święta do Polski) i tak, nawet w zimie śpimy w samochodzie. Tylko kiedy podróżujemy z rodzicami to zatrzymujemy się w miasteczku Palić, w Serbii, zaraz za granicą z Węgrami. Jest tam sporo kwater, bo to takie trochę turystyczne miasteczko. Pozdrawiam

Reply
Joanna 30 kwietnia, 2025 - 6:06 am

Dokładnie tak! Wiadomo, że zawsze trzeba uważać na siebie, w każdym kraju mogą zdarzyć się przykre sytuacje ale wydaje mi się że znacznie bezpieczniej jest w obecnych czasach podróżować przez kraje bałkańskie niż np. przez Francję czy Włochy. Pozdrawiam serdecznie !

Reply
Janusz 11 sierpnia, 2025 - 6:48 pm

planuj wyjazd do Grecji/okol.Salonik początkiem września z Małopolski 1 lub 2 września z noclegiem w Serbii – mam sprawdzone i niedrogie sprawdzone hotele; szukam kogoś drugim samochodem na wspólną trasę – zawsze to raźniej………….

Reply
Grzegorz 3 stycznia, 2026 - 8:34 pm

dzień dobry, świetny artykuł. Gratulacje. Wybieram się jesienią do Grecji (pierwszy raz) z przyczepą kempingową, interesuje mnie czy są do pokonania jakieś szczególnie większe-dłuższe podjazdy, górki i doliny :). Pozdrawiam

Reply
Joanna 7 stycznia, 2026 - 1:12 pm

Dzień dobry, bardzo dziękuję 🙂 Górzysta najbardziej jest Serbia przy granicy z Macedonia Północną i prawie cała Macedonia Północna, zwłaszcza od strony granicy z Grecją. Ale to i tak jest cały czas autostrada, droga jest nieco bardziej kręta i faktycznie są znaczne przewyższenia oraz ograniczenia prędkości. Zawsze jednak mijamy czy kampery czy samochody z przyczepami i nie widzieliśmy żadnych problemów. Jeśli chodzi o Grecję to tu też są duże przewyższenia, nie wiem w jaki region chcecie jechać ale np. wyspy typu Lefkada czy Kefalonia mają spore podjazdy. I trasa przez kontynent czyli z Salonik do Igumenitsy czy na Lefkadę (przez Meteory) to całkiem wysokie góry.

Reply

Zostaw komentarz